No więc tak. Shogun skończony już jakiś czas temu. Znakomita powieść. Najlepsza książka przygodowa jaką czytałem i jedna z lepszych w ogóle. Bardzo spodobało mi się to, że postacie nie są tu jednowymiarowe, każdy coś ukrywa, każdy kombinuje jak przechytrzyć przeciwnika wszystkimi możliwymi sposobami. W zasadzie nie ma tu postaci jednoznacznie negatywnych, czy pozytywnych. Przyjaciel w jednej chwili może zamienić się w wroga. Bardzo fajne są zabawy autora z czytelnikiem polegająca na tym, że odbiorca zastanawia się przez cały czas jak z danej sytuacji wybrnie jakaś postać, jak zinterpretować jej słowa, czy faktycznie ma zamiar uczynić to o czym mówi. Dość specyficzne jest też zakończenie, atmosfera wojenna narasta w zasadzie od połowy książki, a Clavell na końcu nas zaskakuje. W zasadzie samo znaczenie tytułu powieści staje się jasne dopiero na ostatniej stronie. Świetna lektura.
King Cmętarz zwieżąt - jedna z lepszych powieści Kinga jakie czytałem i też bardzo specyficzna, odbiegająca w wielu aspektów, od tego do czego przyzwyczaił nas autor. Mało sugestywna okolica, w zasadzie przeciętne miasteczko nie posiadające takiego klimatu jak inne miejscówki z powieści króla, a przez to bardziej realne. Przeskoki w fabule, np. o dwa miesiące. Bohater, który nie jest pisarzem

, specyficzne,niezjebane należy dodać, zakończenie. Jest to zdecydowanie jedna ze straszniejszych powieści Kinga.
Obecnie czytam "Przygodę z owcą" Haruki Murakamiego. Czyta się nieźle, takie trochę surrealistyczne ględzenie. Przez 150 stron nic się w sumie nie dzieje, ale jednak powieść ma to coś, co nie pozwala się oderwać. Jest po prostu dobrze napisana, miejscami zabawna i skłaniająca do refleksji.